1

2

3

4

5

 

Zawód nauczyciela – za i przeciw

Zastanówmy się prze chwilę jakie są plusy i jakie minusy bycia nauczycielem. Zacznijmy od plusów, ponieważ wydaje mi się, że jest ich więcej i przemawiają bardziej za tym zawodem niż minusy. A więc po pierwsze, same studia w kierunku nauczyciela są bardzo przyjemne. Można dzięki nim dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy na temat młodzieży, tego jakie powinniśmy mieć do nich podejście a to może przydać się też w życiu prywatnym, kiedy to sami zaczniemy mieć swoje dzieci i będziemy już wiedzieć, jak je wychować i jak z nimi rozmawiać. Znalezienie pracy w zawodzie może być dość trudne, zależy jeszcze nauczycielem jakiego przedmiotu będziemy, można to więc zaliczyć do minusów jednak z odrobiną cierpliwości na pewno uda się znaleźć jakiś etat. Sam kontakt codzienny z młodzieżą może sprawiać wiele przyjemności. Oczywiście do tego zawodu trzeba mieć tak zwane powołanie. Przykro stwierdzić, jednak jest wielu nauczyciele bez powołania, którzy męczą się w swojej pracy i którzy nie mają zupełnie podejścia do dzieciaków. Jeśli dzieci to wyczują to mogą zamienić codzienne lekcje w koszmar, szczególnie w gimnazjach, gdzie są one dodatkowo zbuntowane i rządzą nimi emocję. Jest wiele plusów i minusów bycia nauczycielem, nie sposób wymienić ich wszystkich, jednak każdy powinien podjąć swoją decyzję o tym, czy się do tego nadaje czy też nie.

Jak wychowuje dzieci szkoła

Mówi się powszechnie, że szkoła wychowuje nasze dzieci. Zastanówmy się przez chwilę, czy faktycznie jest to prawda. A więc od początku, kiedy rodzi się mały człowiek, pieczę nad nim sprawują rodzice. Dbają o to, aby nic mu się nie stało i aby było wszystko dobrze z jego rozwojem. Próbują go czegoś nauczyć tak, że kiedy pójdzie do szkoły będzie już potrafiło liczyć chociażby do dziesięciu. I po to właśnie wysyła się dziecko do szkoły – aby uczyło się ono czytać, pisać i liczyć. Jednak przy okazji okazuje się, że to właśnie szkoła jest największym ośrodkiem, gdzie wychowuje się dzieci, a przynajmniej tak się mówi. Tak więc jaki wpływ na wychowanie swojego dziecka ma rodzic? Szczerze mówiąc niewielki. Dziecko kształtowane jest poprzez środowisko w którym się znajdzie, poprzez sytuacje które staną mu na przeszkodzie i poprzez nauczyciela, który może lecz nie musi pokazywać mu dobre przykłady z życia. Z biegiem lat rodzice mają coraz to mniejszy wpływ na to, gdzie chodzi ich dziecko i co robi, w szkole jedynie opiekę nad tym sprawują nauczyciele. Przykra prawda jest taka, że rodzice mają wpływ na wychowanie dziecka tylko w początkowym okresie, z czasem zaczyna ono żyć swoim życiem i kształtują dziecko osoby, które znajdą się do jego drodze. Dlatego też rodzice powinni być żywo zainteresowani tym, gdzie chodzi i z kim dziecko.

Ciężkie przypadki w szkołach

Mój ukochany mąż jest z zawodu i z zamiłowania nauczycielem. Od kiedy go tylko poznałam, a było to jeszcze w szkole średniej mówił o tym, że chce być nauczycielem matematyki. I tak się też stało. Poszedł na studia o takim właśnie profilu i jego marzenia się spełniły. Bardzo szybko znalazł pracę i pomimo moich obaw bardzo dobrze sobie z nią radził. Pewnego dnia przyszedł bardzo zmęczony do domu i odpowiedział mi, że spotkał się z dwoma bardzo ciężkimi przypadkami. Jak na złość wyszły one na jaw tego samego dnia. No cóż, przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami ma tu swoje zastosowanie. Pierwszy przypadek był taki, że pojawił się w szkole chłopak, który jest bardzo zbuntowany i zakłóca pracę i naukę. Jest też wulgarny. Jednak jak przystało na dobrego pedagoga, mój mąż poradził sobie z nim od razu. Okazało się, że do chłopaka potrafi dotrzeć tylko mój mąż. Porozmawiał z nim i od razu wszystko poprawiło się. Na lekcjach innych osób chłopak był już w miarę grzeczny i spokojny. Drugi ciężki przypadek był zupełnie inny. Okazało się bowiem, że jeden z gorszych uczniów ma wielkie problemy rodzinne. Dlatego właśnie nie radził sobie z materiałem z matematyki. Tu sprawa nie jest łatwa do rozwiązania, jednak grono pedagogiczne postara się pomóc chłopakowi. Nie można zostawić go z takimi problemami samego a wpadł na to mój ukochany mąż.

Dobry kontakt z młodzieżą

Czy w szkole spotykaliście się z przypadkami, kiedy to jeden z nauczycieli był bardziej lubiany od innego? Kiedy to młodzież czy to w liceum czy jeszcze w gimnazjum na lekcjach w polskiego było nieznośna i niegrzeczna, czasem wręcz wulgarna a kiedy szła na lekcje historii zmieniała się nie do poznania, z ciekawością słuchając o zamierzchłych czasach? Zapewne każdy odpowie że tak, spotkał się z taką sytuacją a być może był właśnie w takiej klasie? W każdym razie wiadome jest, że po prostu tak się dzieje. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, dlaczego tak się właśnie dzieje, że dzieci na jednej lekcji są wulgarne i niegrzeczne a na następnej ułożone i zaciekawione. Odpowiedź jest banalnie prosta. Wszystko zależy od podejścia nauczyciela i od tego, jak prowadzi on zajęcia. Jeśli sam nauczyciel ma podejście do młodzieży i potrafi zaciekawić lekcją nie będzie miał on żadnego problemu z klasą. Młodzież musi wiedzieć, że do tego danego nauczyciela trzeba mieć szacunek i jeśli będą go mieć, to lekcje nie będą sprawiać kłopotu. Jeśli jednak okaże się, że nauczyciel nie radzi sobie z klasą i jest ich popychadłem, nie ma szans na uspokojenie młodzieży. Tak więc jakie są rady dla nauczycieli? Pokazać od początku, gdzie jest miejsce dzieci a gdzie nauczyciela. Powodzenia, trzymamy kciuki!

Ciężka praca w szkole

Jak powszechnie wiadomo, praca w szkole nie należy do tych najłatwiejszych. Ludziom wydaje się, że jest ona lekka i przyjemna, jednak są oni oczywiście w błędzie. Przekonała się na własnej skórze o tym moja najukochańsza siostra. Ale od początku. Od dzieciństwa chciała zostać nauczycielką. Wszyscy jej to odradzali z rodzicami na czele. Jednak marzenia z dzieciństwa nie przeminęły i kiedy tylko przyszedł czas na wybór kierunku studiów, wybrała ona oczywiście historie o specjalizacji nauczycielskiej. Oznaczało to więc, że w przyszłości będzie nauczać historii, która również była jej pasją. No cóż, szybko miała się przekonać o tym, jak ciężkie są zajęcia z młodzieżą. Pierwsze praktyki miała w szkole podstawowej. Nie było to oczywiście zbyt trudne. Jednak na drugim roku miało dojść do praktyk w gimnazjum. I tu sprawa już się bardzo skomplikowała. Oczywiście jak powszechnie wiadomo młodzi ludzie w gimnazjum są nieznośni i czasem nawet bezczelni. Tak też stało się w przypadku siostry. Ona jest osobą nieśmiałą i skromną. Więc kiedy tylko klasa z którą miała zajęcia wyczuła to, zrobili sobie z niej kozła ofiarnego. Siostra wróciła z wielkim płaczem ze szkoły i powiedziała, że nigdy więcej tam nie pójdzie. Udało się nam ją przekonać do tego, aby się nie poddawała. Był to jednak wielki sprawdzian tego, jak wiele wysiłku trzeba włożyć do pracy w szkole.

Przybory dla pierwszoklasisty

Pierwszy dzień w szkole dla każdego był na pewno bardzo stresujący. Mały człowiek wkracza w środowisko, które do tej pory nie było dla niego zupełnie znane. Pojawiają się nowe dzieci, z którymi trzeba rozpocząć rozmowę i nawiązać jakiś kontakt, zostać samemu w nieznany miejscu bez rodziców, którzy w razie czego mogą obronić i zabrać do domu. Dla rodziców również jest to ciężki czas. Muszą bowiem zostawić swojego ukochane dziecko w obcych rękach i nie mają na niego oka, tak jak działo się to przez ostatnie kilka lat. Jednak rodzice muszą zmagać się z problemem o wiele wcześnie, ponieważ sama wyprawka dla pierwszoklasisty już wymaga wielkich nakładów finansowych i to może również być duży problem. Jakie są bowiem wymagania szkoły, co musi mieć ze sobą pierwszoklasista? Oczywiście po pierwsze książki, które są bardzo drogie i nie zawsze rodziców na nie stać. No cóż, niestety takie są szare realia naszego państwa. Oprócz książek, pierwszoklasista potrzebuje też mnóstwo różnych innych rzeczy na przykład plecaka, chlebaka, plastelinę, kredki, bloki z kartkami czy chociażby odpowiedni ubiór do szkoły. Jak widać, wyprawka pierwszoklasisty jest bardzo droga, powinniśmy więc robić wszystko, aby koszty jej zmniejszyć do minimum. Pozostaje nam jedynie życzyć rodzicom wytrwałości i powodzenia!

Szkoła wyższa w Polce

Tak jak w temacie tego artykułu, postanowiliśmy poruszyć temat wielu szkół wyższych w naszym pięknym kraju. Zaczynając od początku, oczywiście nasz kraj oferuje wielką ofertę do wyboru uczelni wyższych. Czy to w Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Lublinie czy oczywiście Warszawie są uczelnie o naprawdę świetnym poziomie nauki, nie tylko porównując uczelnie krajowe między sobą ale też między innymi państwami. Mamy tu bardzo dobry program kształcenia i kierunków jest naprawdę mnóstwo. Każdy powinien znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Jednak od kilku lat pojawiają się coraz to nowe szkoły wyższe. Niektórzy śmieją się, że są to szkoły gotowania na gazie. I być może coś w tym jest? Podam przykład. Jeden z kolegów był bardzo słaby w liceum. Miał parne stopnie i ledwo zdał maturę. Z takim wynikiem nie byłby szans dostać się na uczelnie wyższą, ponieważ nie przekroczyłby progu punktów wymaganych na ten kierunek. Wybrał więc szkołę wyższą, która oczywiści jest płatna i przyjmuje wszystkich kandydatów. Okazało się, że miał on tam same piątki i czwórki oraz o wiele lepsze stopnie. Pojawia się pytanie, czy jego stopnie wynikają z sumy pieniędzy jakie płaci on za studiowanie czy być może faktycznie nagle i niespodziewanie stał się on takim orłem w nauce? No cóż, odpowiedź i ocenę pozostawiam wam.

Szkoły podyplomowe dla studentów

Zawsze musi nadejść czas, kiedy kończy się pewien okres w życiu jeszcze młodego człowieka, który musi nieuchronnie wejść w dorosłość. Zazwyczaj dzieje się to po skończeniu studiów. Ludzie zaczynają wtedy myśleć o założeniu rodziny, znalezieniu dobrze płatnej pracy i po prostu o ustatkowaniu się. Jednak istnieją dwie grupy ludzi, którzy nie chcą jeszcze kończyć tego pięknego okresu w ich życiu, kiedy byli niezależni, utrzymywali ich rodzice i kiedy mogli zajmować się tylko sobą. Pierwszą grupę stanowią ludzie, którzy są tak bardzo zafascynowali swoim kierunkiem studiów lub chcą dalej się kształcić a druga grupa to właśnie ta, która nie chce kończyć okresu studiów, obie one wybierają studia podyplomowe. Zajmijmy się w tym miejscu tylko pierwszą omawianą grupą. A więc studia podyplomowe są właśnie po to, że kiedy młody człowiek kończy już swój kierunek a chciałbym się dalej dokształcać w tym kierunku, ma on na to szansę. Oczywiście studia te są już zaoczne czyli zajęcia odbywają się w soboty i niedzielę tak, aby ludzie mogli chodzić w tygodniu do pracy i aby mieli swoje własne życie rodzinne. Oczywiście trzeba zaznaczyć, że mogą tam również zgłaszać się starsze osoby, nie tylko te od razu po studiach. Tak więc jest to dobra alternatywa dla ludzi pragnących poszerzać wiedzę lub nie umiejących zakończyć pewnego etapu w życiu.

Nauka daje pracę

Tak jak w temacie, nauka daje pracę. Czy wszyscy się z tym możemy zgodzić? Nie wiem, jednak uważam, a wręcz jestem o tym przekonana, że powinniśmy potwierdzić to, co jest napisane w temacie. Dlaczego? Ano dlatego, że jest po prostu fakt nie do podważenia. Jestem tego wręcz pewna i postaram się w tym miejscu to udowodnić. Ale od początku. Idąc na studia wydawało mi się, że chodzi tam głównie o imprezowanie i dobrą zabawę. Na pierwszym roku uczyliśmy się ze znajomymi tylko w okresie tak zwanej sesji egzaminacyjnej. Nic więcej nas nie interesowało. Chcieliśmy po prostu pozaliczać wszystkie egzaminy na marne trójki i iść dalej się bawić. Jednak z czasem, gdzieś w połowie drugiego roku zauważyłam, że na uczelni jest wielu doktorantów, którzy po skończeniu studiów zostali przyjęci do pracy na wydziale. Postanowiłam, że ja również chciałabym mieć ciepłą pozycję bez większego wysiłku. Musiałam więc wziąć się w garść i przyłożyć do nauki. Moi znajomi bawili się nadal, ja jestem odwiedzałam ich już sporadycznie. Większą uwagę przykładałam do nauki i do zdania egzaminów na czwórkę a najlepiej na piątkę. Mieli mi oni to za złe jednak nie przejmowałam się tym. I całe szczęście! Jaki był tego efekt? Dostałam propozycję pracy, teraz jestem doktorantką i dostaje do miesiąc sporą pensję kiedy oni skończyli studia i pracują w zwodach zupełnie nie związanych ze studiami za marne grosze.

Korepetycje z matematyki

Chciałabym w tym miejscu przytoczyć pewien przykład z mojego osobistego życia, aby uświadomić wszystkim ludziom czytającym to, jak ważny jest wybór odpowiedniego korepetytora dla dziecka. Zaczynając od początku, mój syn od zawsze miał wielkie wręcz problemy z matematyką. Oczywiście wiadome jest, że większość dzieci ma z nią problem, jednak nasz przypadek był szczególny. Syna nie dało się nauczyć niczego. Pani w szkole nie miała też podejścia do maluchów, ja w domu nie mogłam skupić jego uwagi na nauce, także postanowiliśmy z mężem wynająć korepetytorkę, która pomoże mu ogarnąć materiał. Pierwszy wybór był fatalny. Pani, która przychodziła do syna około miesiąca zupełnie się nie nadawała do pracy z dziećmi. Była szorstka, bardzo się denerwowała i czasem nawet podniosła głos. Szybko zrezygnowaliśmy z jej usług. Na szczęście przy drugiej próbie wyboru korepetytora udało się nam trafić w dziesiątkę. Tym razem był to mężczyzna. Na początku wzbudzał nasz respekt, był wysoki i stanowczy. Jednak syn bardzo go polubił a matematyka stała się dla niego zabawą! Teraz jest jednym z lepiej liczących dzieci w klasie i jesteśmy z niego bardzo dumni. Jak widać najważniejsze jest podejście do dziecka i przedstawienia zagadnienia tak, aby się ono nim zainteresowało i miało z tego zabawę a nie obowiązek.