Archive for the ‘edukacja’ Category

Wychowanie do życia w rodzinie jako ważny przedmiot szkolny

Ostatnio media donoszą, że młode dziewczęta zachodzące w ciąże ukrywają ten stan przed otoczeniem, co okazuje się być możliwe. Następnie rodzą dzieci w samotności i pozbawiają bezbronne istoty życia. W ten sposób stają się dzieciobójcami. Te wydarzenia wywołują ataki na szkołę, którą oskarża się o zaniedbanie edukacji seksualnej. Nie da się ukryć, ze jest w tym sporo prawdy. W Wielkiej Brytanii uczy się młodych ludzi nie tyle anatomii i fizjologii, ale nawet tego jak zakładać prezerwatywę. Nauczanie w Polsce, w porównaniu z edukacją angielską, jest 100 lat za Murzynami. U nas takie zajęcia może prowadzić każdy nauczyciel, pod warunkiem, że zaliczy określoną liczbę godzin kursu. A wszyscy wiemy, jak w praktyce takie kursy wyglądają. W ten sposób nauczycielem od edukacji seksualnej staje się chemik albo historyk. Zajęcia często są nieobowiązkowe i większość uczniów na nie nie chodzi. Szkoły w zasadzie akceptują te brak frekwencji. Lekcje biologii to za mało, aby człowiek poznał własną seksualność. Nie ma czasu aby mówić na nich o antykoncepcji albo zagłębiać się w niuanse cyklu miesiączkowego. Natomiast religia, która nakazuje wstrzemięźliwość nie jest skutecznym rozwiązaniem. Nie ma się co oszukiwać, mimo deklaracji bycia katolikiem, nie każdy respektuje zachowanie czystości do ślubu. Poza tym popęd seksualny czasem jest tak silny, że trudno wytrwać w deklarowanej wstrzemięźliwości. Dlatego określony światopogląd nie powinien przekreślać posiadania fachowej wiedzy na temat seksualności i antykoncepcji. Prawdziwi fachowcy w dziedzinie seksualności i motywacja do uczęszczania na zajęcia z edukacji seksualnej to dwa elementy potrzebne polskiej szkole, które na pewno zmniejszą odsetek niechcianych ciąż.

Wiedza nastolatków na temat dojrzewania i seksu

Współcześnie żyjemy w świecie, gdzie dostęp do informacji jest w zasadzie nieograniczony. Zwłaszcza w dobie Internetu, możemy otrzymać wiadomości na każdy temat w ciągu kilku sekund. Niestety dogodność ta nie przyczynia się do zwiększenia świadomości na temat własnej seksualności. Brak wiedzy na temat powoduje poważne skutki, które mogą być już nieodwracalne. Ciągle rośnie ilość nastolatek, zachodzących w ciążę. Matkami zostają nawet trzynastolatki. Zjawisko to bierze się właśnie z braku edukacji seksualnej. Chociaż trudno w to uwierzyć, wiele nastolatków nie wie skąd się biorą dzieci. Znany jest przypadek, że na porodówkę trafia dziewczyna, która w ogóle nie wiedziała, że była w ciąży. Młodzi ludzie nie mają wiedzy na temat cyklu miesiączkowego i możliwości zajścia w ciążę. Natomiast ich znajomość metod antykoncepcji jest powierzchowna i często błędna. Na przykład niektórzy uważają, że zamiast prezerwatywy można użyć rajstop, co oczywiście nie jest żadnym zabezpieczeniem. Często w desperacji sięga się do stron internetowych. Niestety takie źródło wiedzy nie jest idealne, bowiem pojawiających się tam wiadomości nikt nie weryfikuje. Dlatego korzystanie z Internetu wymaga posiadania już sprawdzonej wiedzy na temat seksualności. O tym, jak ubogi jest poziom wiedzy na temat seksu świadczą wpisy na forach. Wynika z nich, że ciążą jak grypą można zarazić się przez korzystanie z tych samych przyborów toaletowych, co jest bzdurą. Niestety niewyedukowani młodzi ludzie wierzą w te bajki i często wpadają w panikę, gdy na przykład przypadkiem wytrą się ręcznikiem brata. Polska, chociaż jest członkiem Unii Europejskiej, ciągle kuleje w kwestii edukacji seksualnej. W tej dziedzinie potrzebne są radykalne zmiany.

Dojrzewanie płciowe jako ważny element dorastania

Temat ten szczególnie interesuje nastolatków. Dowodem na to jest fakt, że dojrzewanie płciowe jest kluczowym tematem w prasie młodzieżowej. Proces ten przebiega inaczej u chłopców niż u dziewczynek. Płeć żeńska dojrzewa szybciej. Około 10 roku życia pojawiają się zmiany w budowie. Zaokrągla się miednica, następuje gwałtowny wzrost, pojawiają się zmiany w układzie twarzy. Dziewczynka traci wtedy swój dziecięcy kształt i zmienia się w kobietę. Około 12 roku życia pojawia się owłosienie wokół narządów rozrodczych i pod pachami. Zaczynają również powiększać się piersi, jajniki produkują żeńskie hormony. W końcu dochodzi do pierwszej miesiączki. Pojawia się ona zazwyczaj między 11 a 14 rokiem życia. Pierwsze krwawienia są nieregularne i zazwyczaj bez jajeczkowania. Po dwóch latach powinno się wszystko ustabilizować. Dalej następuje powiększenie piesi i zaokrąglanie miednicy. Młoda dziewczyna nabiera wtedy tzw. kobiecych krągłości. Chłopcy zaczynają dojrzewać około 12 roku życia. Wtedy następuje gwałtowny wzrost i przybranie na masie mięśniowej. Podobnie jak u dziewczynek zmienia się również wygląd twarzy. Procesy te trwają przez cały okres dojrzewania. Kolejny etap to mutacja czyli obniżenie głosu, pod wpływem produkcji męskich hormonów. Pod ich wpływem zaczynają odczuwać napięcie seksualne, i to w najmniej oczekiwanych okolicznościach. Zaczynają zatem intensywnie myśleć i fantazjować o seksie. Wynikiem tego mogą być tzw. polucje, czyli niekontrolowane wytryski nasienia, przydarzające się zazwyczaj w nocy, podczas snów erotycznych. Dojrzewanie jest naturalnym etapem rozwoju człowieka, dlatego młodzi ludzie nie powinni mieć z tego powodu kompleksów. Niestety przykrym skutkiem dojrzewania jest trądzik, z którym borykają się zarówno dziewczynki, jaki chłopcy.

Dorastanie i dojrzewanie jako sfera napięć

Często powtarza się powiedzenie: małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot. W przysłowiu tym jest sporo prawdy i trudno dyskutować z tą starą mądrością. Podczas gdy rozwój umysłowy małych dzieci, wyłączając specyficzne przypadki zaburzeń, przebiega prawidłowo i bez większych zakłóceń, to dojrzewanie staje się prawdziwą burzą. Okres ten ma miejsce między 14 a 18 rokiem życia, chociaż jego symptomy pojawiają się już wcześniej. Zazwyczaj pierwsze objawy to zmiany w wizerunku. Przejawia się to szczególnie u dziewczynek. Chcą one już być dorosłymi kobietami, dlatego pragną się malować i ubierać jak starsze koleżanki. Pojawiają się wtedy również pierwsze fascynacje płcią przeciwną. Okres buntu to walka o własną tożsamość. Młody człowiek chce być niezależny i nie życzy sobie, aby rodzice mówili mu, co ma robić. Tymczasem rodzice ciągle czują się za dziecko odpowiedzialni. Chcą mu udzielać rad, wskazówek oraz wpoić odpowiednie zasady moralne. Niestety młody człowiek na takie próby reaguje gniewem. Dlatego często mówi się w tym okresie o tzw. konflikcie pokoleń. Istotne jest również to, aby niewłaściwym postępowaniem nie zrobić krzywdy. Oczywiście nie możemy na wszystko pozwalać, ale uparty sprzeciw wobec tego co dorastający nastolatek robi przyniesie odwrotny skutek. Młody człowiek buduje wtedy swoją tożsamość, szuka odpowiednich autorytetów i rodzice muszą mu to ułatwić. Trzeba stać się dla dziecka partnerem, szanować jego zdanie, brać pod uwagę jego propozycje. Nie znaczy to, że trzeba się na wszystko się zgadzać. Powinno się dziecko pokazać, że istnieją pewne granice i za swoje czyny trzeba odpowiadać. Właściwe porozumienie obu pokoleń jest możliwe, trzeba się tylko postarać.

Symptomy upośledzenia umysłowego

Dziecko upośledzone umysłowo jest bardzo łatwo rozpoznać. Z tego typu identyfikacją poradzi sobie każdy człowiek, nawet kilkulatek. Zespół Downa można już zauważyć w wyglądzie zewnętrznym. Chory ma krótką szyję, płaską twarz, wystający język, dużą odległość między gałkami ocznymi itp. Upośledzenie możemy rozpoznać również po mowie. U takich dzieci następuje wolniejszy rozwój kompetencji językowych. Mają one ubogi zasób słów. Szacuje się bowiem, że w 18 miesiącu życia dziecko powinno znać 100 wyrazów. Tym czasem dziecko upośledzone w tym okresie wcale nie mówi. Nie należy jednak braku mowy u dziecka kojarzyć od razu z upośledzaniem. Przyczyn tego stanu jest mnóstwo, a omawiane tu zjawisko jest tylko jedną z nich. Kolejny symptom zaburzeń globalnych to brak myślenia abstrakcyjnego. W jego miejscu dominuje myślenie symboliczne, charakterystyczne dla wczesnych faz rozwoju. Braki na tym polu przejawiają się w trudnościach przyswojenia nauk ścisłych i w wolnym myśleniu. Trzeci symptom to trudności w procesie socjalizacji, czyli w osiągnięciu dojrzałości społecznej. Upośledzony człowiek ma trudności w dostawaniu się do życia w społeczeństwie. Często przejawia zachowania agresywne. Takie zachowanie wynika również z tego, że społeczeństwo taktuje ludzi upośledzonych bardzo źle. Człowiek z wyraźnymi zaburzeniami rozwoju spotyka się z nie akceptacją już od dzieciństwa. Przez to, że zaburzenie jest widoczne na pierwszy rzut oka, dziecko jest wyśmiewane przez rówieśników. Koledzy potrafią być naprawdę okrutni. Stąd właśnie upośledzony, który jest wytykany palcami, wycofuje się ze społeczeństwa albo przejawia zachowania agresywne. Ostatni ważny symptom upośledzenia to brak kontroli własnych emocji. Im zaburzenie poważniejsze, tym mniejsze panowanie nad afektami.

Krótka charakterystyka upośledzeń umysłowych

Upośledzenie umysłowe należy do globalnych zaburzeń w rozwoju. Jego zasadniczą cecha jest to, że jest ono nieodwracalne. Współcześnie, chociaż stosuje się nowoczesne metody, nie można upośledzenia umysłowego cofnąć. Zaburzenie to charakteryzuje się tym, że jest dysproporcja miedzy wiekiem biologicznym a zdolnościami, które powinno wykazywać dziecko w tym okresie. Upośledzenie można też rozpoznać po mowie dziecka. Zaburzenie to wywołanie jest przez cztery czynniki. Pierwszym z nich jest odziedziczony i wrodzony mechanizm autonomiczno-fizjologiczny. Do tej grupy należą zespól Downa, mongolizm, czyli mutacje, które zaszły w genach. Zalicza się tu również błędy matki podczas okresu ciąży, np. spożywanie przez nią alkoholu lub palenie papierosów może powodować zmiany w płodzie i w konsekwencji doprowadzić do upośledzenia. Urazy podczas porodu również mogą spowodować tego typu zaburzenia. Drugi czynnik prowadzący do tych zaburzeń to własna aktywność dziecka. Dobrze jest, jeśli młody człowiek wykazuje aktywność w badaniu świata. Niestety są dzieci, które zamykają się we własnym świcie i trudno je czymś zainteresować. Aby nie doprowadzić do takiej biernej postawy, trzeba zachęcać do działania. Nie wolno w żadnym wypadku krytykować dziecka, bo wtedy całkowicie zamknie się w sobie z obawy przed wyśmianiem i odtrąceniem. Trzeci czynnik to środowisko, czyli warunki zewnętrzne rozwoju. Decydują one o zaspokojeniu potrzeb. Dziecko na przykład pragnie wychowywać się w pełnej rodzinie, a nie w domu dziecka. Czwarty czynnik to wychowanie. Właściwa praca z upośledzonym dzieckiem może zdziałać cuda. Dziecku należy zapewnić prawidłowe warunki rozwoju, dostosowane do jego możliwości. Dzięki temu będzie się ono czuło kochane.

Nadpobudliwość dziecięca to nie tylko ADHD

Nadpobudliwość często kojarzy się z tak popularnym ostatnio ADHD. Jest to jednak błędne przekonanie, bowiem problem nadpobudliwości jest stosunkowo stary, natomiast ADHD pojawiło się dopiero w latach 80 XX wieku. Istnieją trzy drogi przyczyn nadpobudliwości. Pierwsza z nich mówi o tym, że jest ona uwarunkowana temperamentem. U takich dzieci przeważają mechanizmy pobudzania. W tym miejscu wyróżnia się cztery typy. Do pierwszego należą dzieci nadmiernie energiczne. Nie potrafią usiedzieć na miejscu, wszędzie jest ich pełno i nigdy się nie męczą. Drugi typ cechuje duża impulsywność. Dziecko nie potrafi tu panować nad swoimi emocjami. Trzeci typ polega na tym, że nadpobudliwy przejawia zachowania agresywne. Ostania grupa to dzieci uparte. ADHD to dosyć specyficzny stan, który występuje rzadziej niż inne tego typu zaburzeni. Dotyczy ono od 3 do 5 % populacji. Są trzy typy ADHD: zaburzenia koncentracji uwagi, impulsywność połączona z ruchliwością oraz typ mieszany, czyli zestawianie zaburzeń koncentracji i nadpobudliwości. Czasem ADHD to tylko brak koncentracji. Nie pojawia się typowe dla nadpobudliwości rozpieranie przez energię. Właśnie dlatego nie można utożsamiać tych dwóch pojęć. Badacze ciągle zastanawiają się nad przyczyną ADHD. Zazwyczaj dominuje podejście biologiczne, mówiące o tym, że zaburzenia te wywołane są zmianami w mózgu. Pojawia się też pogląd, że jest związek między tym zaburzeniem a odżywianiem. Twierdzi się, że konserwanty i sztuczne barwniki powodują ADHD. Stąd właśnie postuluje się wycofanie takich produktów ze sklepików szkolnych. Trzecia droga zaburzeń to błędy w wychowaniu, np. zbyt duże wymagania rodziców w stosunku do dzieci, aby wychowywanie się w tzw. rodzinach patologicznych.

Dysleksja jako poważny problem współczesnej szkoły

Z rozwojem intelektualnym dziecka wiąże się poważny problem jakim jak dysleksja. Od 1993 roku wzrosła ilość zaświadczeń diagnozujących to zaburzenie. Współcześnie wyróżnia się dysleksję rozwojową, która pojawia się na początku nauki w szkole oraz dysleksje nabytą, która często jest wynikiem uszkodzeń mózgu, na przykład na skutek wypadku. Pierwszy przypadek tego rodzaju zaburzeń zdiagnozowano w latach 80 XIX wieku. Należy też pamiętać, że dysleksja to pojęcia dotyczące trudności w czytaniu. Pojawia się jeszcze termin dysgrafia, czyli kłopoty w pisaniu oraz dysortografia czyli trudności w stosowaniu zasad poprawnej pisowni. Wbrew pozorom i wydawanym zaświadczeniom, dysleksja to nie jest częsty problem. Dotyczy około 10% uczniów. Nie wszystkie trudności w czytaniu i pisaniu kwalifikuje się jako dysleksję. Przy diagnozowaniu tego typu zaburzeń ważne jest to, aby uczeń mieścił się w normie intelektualnej. Musi on posiadać iloraz inteligencji co najmniej 85. Wynika stąd wniosek, że uczniów z dysleksją nie kieruje się do szkól specjalnych. Nie ma takiej potrzeby, skoro ich iloraz inteligencji jest w normie. Diagnozowanie powinno być przeprowadzone około 9 roku życia, czyli w drugiej klasie. Niemniej jednak robi się to w klasie trzeciej. Wynika to stąd, że całkowitą pewność co do tego, że dziecko ma dysleksję można stwierdzić około 10 roku życia. Wcześniej istnieje tylko tzw. ryzyko dysleksji. Uczniowie posiadający zaświadczenie są traktowani ulgowo w ocenie umiejętności pisania i czytania. Zanim otrzyma się stosowny dokument, należy udowodnić, że dziecko miało odpowiednie możliwości do nauki pisania i czytania. Musi na przykład znać wszystkie zasady ortografii. Dzięki zaświadczeniom dzieci mogą oni bez stresu rozwijać inne umiejętności.

Znajomość faz rozwoju przez nauczyciela

Nauczyciel ma obowiązek znać fazy rozwoju poznawczego u dziecka. Wszystkie studia pedagogiczne i nauczycielskie wprowadzają przedmiot o nazwie psychologia. To właśnie tam obowiązkowo omawia się fazy rozwoju poznawczego według Piageta. Ta wiedza jest konieczna w nauczaniu wszystkich przedmiotów. Jest ona szczególnie istotna u wychowawców w przedszkolu, u nauczycieli tzw. nauczania zintegrowanego oraz nauczycieli szkoły podstawowej. Dzięki wiadomościom na temat myślenia u dziecka nauczyciel będzie w stanie dobrać odpowiedni materiał do danego poziomu. Nie może na przykład żądać od ucznia drugiej klasy podstawowej, aby mógł się wykazać myśleniem dedukcyjnym. Nauczyciel powinien też wiedzieć, że dziecko może tworzy pojenia na wyższym poziomie rozwoju niż wskazuje na to jego wiek. Niemniej jednak nie wolno zawstydzać ucznia, gdy ta próba się nie powiedzie. Znajomość faz rozwoju jest tez istotna w doborze metod nauczania. Nauczyciel powinien mieć świadomość, że do fazy operacje konkretne myślenie dziecka oparte jest na fizycznej aktywności. Oznacza to, że uczeń do 12 roku życia musi poznawać wiedzę niejako przez doświadczenie, tzn. musi wcielić się w rolę badacza. Lekcje oparte na aktywności nauczyciela nie sprawdzają się w młodszych klasach. Uczeń nie będzie w stanie takiej wiedzy przyswoić. Nauczyciel musi sobie zdawać sprawę z tego, że aby przejść do wyższego poziomu, muszą być opanowane umiejętności z poziomu niższego. Często okazuje się, że brak podstaw w nauce jakiegoś przedmiotu tkwi właśnie w nieopanowaniu niższych etapów rozwoju. Wszelkie trudności w nauce mogą świadczyć o tym, że dziecko znajduje się na niższym poziomie niż wskazuje na to jego wiek. Jednak do tej tezy trzeba podchodzić ostrożnie, bo czasem stres powoduje takie chwilowe cofnięcie.

Fazy rozwoju poznawczego u dziecka

Rozwój lenia u dzieci przedstawił Jeana Piaget. Jego praca jest dziś najbardziej znana i ciągle aktualna. Ten szwajcarski badacz wyznacza 4 fazy rozwoju poznawczego. Faza pierwsza obejmuje dzieci od urodzenia do 2 roku życia. Aktywność noworodka jest tutaj czysto odruchowa. Dziecko chwyta obiekty palcami, ssie, macha rękami i nogami. Na początku działania te skierowane są na własne ciało, dopiero między 4 a 8 miesiącem pojawia się cel, czyli dziecko kieruje swe działania na przedmioty zewnętrzne. Faza druga to myślenie przedoperacyjne, które obejmuje okres od 2 do 7 roku życia. Tu pojawia się myślenie symboliczne, które polega np. na traktowaniu lalki jako człowieka. Później, około 4 roku życia, pojawiają się kolejne cechy rozwoju. Jedną z nich jest egocentryzm, czyli skupianie się tylko na swoim punkcie widzenia. Kolejne to koncentrowanie się na jednej cesze i nieodwracalność. Ta druga polega na tym, że dziecko nie jest w stanie powrócić do punktu wyjścia w jakimś działaniu. Kolejna faza to operacje konkretne. Tutaj dzieci osiągają pełny system myślenia symbolicznego. Co więcej są już w stanie stawić hipotezy, potrafią również grupować przedmioty i je odpowiednio porządkować. Etap ten dotyczy okresu od 7 do 11 roku życia. Faza czwarta to operacje formalne. Jest to najwyższy i ostateczny stopień rozwoju poznawczego. Myślenie zaczyna tu przypominać myślenie u dorosłych. Dzieci nie tylko potrafią budować hipotezy, ale są w stanie je zweryfikować. Pojawia się zatem myślenie hipotetyczno-dedukcyjne. Należy jednak pamiętać, że proponowane tu przedziały wiekowe maja charakter orientacyjny. Wszystko zależy od konkretnego przypadku, zatem pewne odstępstwa nie świadczą o zaburzeniach w rozwoju.