Czego nasze dzieci oczekują od nas

Czy potrafimy wychować szczęśliwe dziecko?. Zadajemy sobie to pytanie patrząc na innych ludzi. Spoglądając na matkę, która ciągnie za sobą małe dziecko poganiając, aby szło szybciej, bo się śpiesz. Obserwując ojca dającego klapsa synowi czy córce, bo znowu nie słucha. Bulwersujemy się na widok maluch, który tupie, wrzeszczy i kładzie się na chodniku, ponieważ mama czy tata nie chce mu kupić upragnionej w danym momencie zabawki. Negatywnie oceniamy rodziców, a kiedy sami zostajemy rodzicami nasz punkt widzenia ulega zmianie. Teraz nas postronne osoby oceniają. Więc czego oczekują od nas dzieci?. Te najmniejsze bezwarunkowej miłości i czułości. Te nieco starsze bezwarunkowej akceptacji, w wieku szkolnym pomocy, zrozumienia. Nastolatki w okresie buntu przede wszystkim zaufania. Szczególnie ważny jest to moment zarówno dla rodzica jak i nastolatka, który zaczyna nam się wymykać z pod kontroli, my jako rodzice przestajemy być dla niego autorytetem na rzecz członków grupy rówieśniczej. Wcześniej ustalone przez nas reguły i zasady przestają mieć dla niego znaczenie zaczyna je łamać nasze dziecko czuje się dorosłe i tak też chce być traktowane. Chęć zdobycia akceptacji, pozycji w grupie rzutuje na nasze życie rodzinne konflikty i spięcia narastają z dnia na dzień, a my czujemy się bezradni i zadajemy sobie pytanie, co ja jako matka/ojciec zrobiłam/zrobiłem źle?, I nie znajdujemy na nie odpowiedzi. Możemy przeczekać okres buntu nie naciskając, nie kontrolując, nie oceniając, ale dyskretnie zaznaczając naszą obecność wyrażając gotowość do natychmiastowej pomocy i znalezienia sposobu rozwiązania problemu. A wtedy na pewno nastolatek nam zaufa i chętniej z nami o wszystkim porozmawia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.