Młodość ma swoje prawa

Młodość musi się wyszumieć! ile razy powtarzają to rodzice, próbujący wytłumaczyć nawet najbardziej karygodne zachowania swoich pociech? Ile razy przymykamy oko na wybryki młodych ludzi, zwalając to na okres młodzieńczego buntu i wmawiając sobie, że nasza córka czy nas syn z tego wyrośnie? Pewnie nie raz. Granica między zwykłym i całkiem normalnym młodzieńczym szaleństwem, a początkiem równi pochyłej jest niezwykle cienka i płynna. Wszystko zależy od tego, na ile znamy nasze dziecko. I tu pojawia się często problem. Nie raz rodzice mówią, że jeszcze w podstawówce dziecko opowiadało o wszystkich aspektach swojego życia, a w gimnazjum ucichło i rodzic nie wie nic o swoim dziecku. Kiedy przychodzi okres tego prawdziwego buntu opiekunowie są zdziwieni, co przez te kilka lat, takiego milczenia na linii rodzić dziecko wydarzyło się w życiu pociechy. To smutne, że mieszkając pod jednym dachem nie wie się o sobie nic. I nie dziwi fakt, że młodzi ludzie coraz rzadziej mówią swoim rodzicom o problemach, troskach czy chociażby codziennych wydarzeniach. Skoro większość rodziców nie słucha, to, po co się trudzić i gadać do ściany? Oczywiście nie można tutaj generalizować. Są przecież rodziny, gdzie kontakty są świetne. I co ciekawe w takich domach nie odnotowuje się wystąpienia buntu młodzieńczego, a nawet, jeśli już to jest on o wiele lżejszy. Wynika z tego, że, aby ułatwić zarówno sobie, jaki i naszemu dziecku przejście przez okres dojrzewania, a także zapewnić dobre relacje z już dorosłym dzieckiem trzeba zbudować sobie dobre relacje już na samym początku i potem o nie dbać. Nie łudźmy się, że zbuntowany nastolatek stanie się z dnia na dzień naszym przyjacielem. Na wszystko potrzeba czasu. Warto też uważnie obserwować swoje dziecko. Dzisiejsza młodzież różni się od tej młodzieży, która dziś ma czterdzieści lat. Jednak świat też się zmienił i trudno oczekiwać, że człowiek pozostanie taki sam w obliczu postępu. Jednak są pewne granice zachowań, które nie zmieniły się od kilkudziesięciu lat. Na przykład kradzieże, pobicia, napady, chuligaństwo i tym podobne zachowania nigdy nie były i nie powinny być akceptowane. Reagujmy na takie karygodne sytuacje, bo to już nie jest młodzieńcza beztroska a utrata moralnych wartości.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.