1

2

3

4

5

 

Okres dojrzewania

Praktycznie wszyscy rodzice, którzy przeżyli okres dojrzewania u swoich dzieci, wiedzą, jak trudny to jest etap zżycia i ile trzeba włożyć wysiłku, by przejść przez ten okres w miarę bezpiecznie. Otóż mówimy o czasie, kiedy dziecko przemienia się w młodego człowieka, czyli dla dziewcząt jest to okres około 12 – 15 lat, dla chłopców 14 – 17. W tym czasie hormony zaczynają szaleć. Dzieci zupełnie inaczej zaczynają postrzegać otaczającą ich rzeczywistość. Następuje huśtawka nastrojów, bardzo łatwo przejść wtedy od wzburzenia do euforii, od płaczu do śmiechu. Młodzież zaczyna interesować się płcią przeciwna, następują pierwsze flirty, randki, zakochania. Czasem drobiazg dorasta do rangi problemu nie do pokonania i odwrotnie – bagatelizowane są sprawy naprawdę ważne. W tym okresie czasu młodym ludziom wydaje się, że nikt ich nie rozumie, że oni tylko wiedza, jak żyć, co jest ważne, a co nie. Bardzo trudno jest wtedy znaleźć z nimi wspólny język. Generalnie narasta w nich bunt przeciwko rodzicom, szkole, ogólnie światowi ludzi dorosłych. To wszystko stawia przed nami, jako rodzicami i opiekunami, ogromne zadania, by przetrwać ten okres, a jednocześnie nie stracić dobrego kontaktu z dzieckiem, nie zepsuć dobrych stosunków, zachować zdrowe, rodzinne relacje. A nie jest to łatwe. Każdego dnia musimy być uzbrojeni w cierpliwość, wykazać się opanowaniem. Każdy z nas wtedy powinien przeistoczyć się w znakomitego psychologa, postępować profesjonalnie, z wyczuciem, taktem. Jednocześnie z miłością do dorastającego dziecka, co pozwoli przetrwać trudne chwile i zachować spokój. Czasami nie warto na siłę łamać dorastającego człowieka, mimo iż widzimy, że ewidentnie brnie w coś, co nie jest dla niego dobre. Rozmowa, nawiązanie wspólnych, koleżeńskich momentami relacji pozwoli z czasem odwrócić niekorzystne tendencje. Pamiętajmy, ze w tym okresie czasu młody człowiek ma 100 tysięcy pomysłów na minutę, lecz zapał słomiany. Coś, przy czym w tym momencie się upiera i dałby się za to zabić, za godzinę może być głupim pomysłem. A więc czasami z naszej strony wycofanie się na chwile z forsowania własnego przekonania, przeczekanie burzy, będzie najwłaściwszą decyzją. Bardzo ważna jest w tym okresie nasza ścisła współpraca ze wszystkimi, którzy mogą pomóc, a nie powinni szkodzić naszemu dziecku, a więc: wychowawca dziecka, nauczyciele, pedagog szkolny. Czasem nie zaszkodzi konsultacja z dobrym psychologiem.

Środki prawne oddziaływania na młodzież

W naszym kraju wszelkie zagadnienia prawne, dotyczące dzieci i młodzieży, zawarte są w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Kodeks ten stanowi, kiedy i w jakim zakresie młodzi ludzie podlegają odpowiedzialności karnej oraz zawiera katalog spraw związanych z zagadnieniem wychowania, sprawowania opieki rodzicielskiej oraz wszelkie sprawy związane z zagadnieniami rodzinnymi. W kwestii odpowiedzialności nieletnich kodeks stanowi, że nieletni, popełniający czyny karalne, nie podlegają odpowiedzialności karnej, zanim nie ukończą 13 go roku życia. Jeśli na przykład 10 czy 12 latek wybije szybę sąsiadowi czy dopuści się innego czynu karalnego, policja dokumentuje sprawę i przesyła materiały do Sądu Rodzinnego i Dla Nieletnich, właściwego miejscowo. Tam sprawa jest rozpatrywana, jednak Sąd nie stosuje żadnych środków represyjnych. Najczęściej takie sprawy kończą się poleceniem rodzicom, by wzmogli dozór nad dzieckiem. W sytuacji, gdy dany nieletni trafia po raz któryś przed Sąd, wskazuje to, że rodzice czy opiekunowie dziecka po prostu sobie z nim nie radzą. Wtedy do akcji wkracza kurator rodzinny, który sprawuje nadzór nad właściwym funkcjonowaniem danej rodziny. Jeśli nieletni dopuści się czynu karalnego po ukończeniu 13 lat, ale przed skończeniem 17 roku życia, jego sprawa także trafia do Sądu Rodzinnego i Dla Nieletnich. Wtedy jednak Sad może zastosować różne kary za popełnienie czynu zabronionego przez nieletniego. Może to być nadzór kuratora, pobyt w młodzieżowym ośrodku wychowawczym (zazwyczaj orzeka się to przy nie realizowaniu obowiązku szkolnego, drobnych kradzieżach itp.). Jeśli młody człowiek popełni poważniejszy czyn karalny lub tez wielokrotnie dokonywał już takich czynów, Sąd może orzec umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym. Pobyt w takim zakładzie może trwać nie dłużej nić do ukończenia przez nieletniego 21 roku życia. Należy jeszcze dodać, że od niedawna nieletni, który ukończył 15 rok życia, a dopuścił się popełnienia zbrodni typu na przykład zabójstwa, może odpowiadać przed Sądem już jako osoba dorosła. Po ukończeniu 17 roku zżycia młody człowiek odpowiada już za swoje czyny przed Sądami Powszechnymi, na ogólnych zasadach. Istotne jest, że polskie prawo traktuje młodego człowieka, który nie ukończył jeszcze 21 roku życia i dopuścił się złamania prawa, jako osobę tzw. młodocianą. Skutek prawny tego przepisu jest taki, że wyroki, które zapadają w takich sytuacjach, Sad może wyjątkowo złagodzić.

Warunki rozwoju młodzieży

Młodzież zamieszkała na wsi oraz w mieście ma często bardzo różne możliwości rozwoju, warunki do kształtowania się, specyficzne cechy danego środowiska. Również istotne jest, w przypadku miasta, jakiej wielkości jest to mi ono jest, a nawet, w jakiej dzielnicy zamieszkuje dana młoda osoba. Na przykład inne warunki rozwoju ma młodzież zamieszkująca w bogatej dzielnicy willowej, a inne w wielkich blokowiskach, umieszczonych przeważnie na peryferiach. Młodzież z takich blokowisk często łączy się w grupach, tworząc gangi osiedlowe. Są też specyficzne grupy tzw. blogersów. Przyczyn takiego grupowania się akurat młodych ludzi na osiedlach jest kilka. Przede wszystkim jest to brak innych, atrakcyjnych metod spędzania wolnego czasu, brak klubów, świetlic – jednym słowem uboga infrastruktura osiedla. Następna przyczyna to brak dobrego kontaktu z rodzicami, którzy są często zabiegami i uważają, że potrzeby dziecka to jedzenie, picie, spanie i dobre kieszonkowe. Kolejna grupa młodzieży pochodzi z rodzin patologicznych, gdzie od lat rządzi alkohol. Tacy młodzi ludzie uciekają po prostu z domu gdziekolwiek, by być w nim jak najmniej. W grupie rówieśników znajdują zrozumienie, wspólne tematy, zainteresowania. Z czasem bycie w takiej grupie zastępuje rodzinę. Troszkę inna specyfika dorastania młodzieży ma miejsce na wsi. Tutaj tez należy wyróżnić jakby 2 różne środowiska wiejskie: dzieci stosunkowo zamożnych gospodarzy oraz dzieci rodziców, którzy są na tyle dobrze sytuowani, że pracuje w mieście, natomiast wybrali do mieszkania wieś. Młodzież z tych rodzin ma na ogół dobre warunki do wszechstronnego rozwoju, zwłaszcza w dobie rozwoju nowoczesnych technologii i coraz lepszego rozwoju obszarów wiejskich. Młodzi ludzie z tych środowisk uczęszczają w mieście na naukę języków obcych, kółka zainteresowań. Maja dodatkowo ta dobra stronę, że nie są zmuszani do udziału w grupach gangów młodzieżowych czy brokerskich. Na przeciwnym biegunie społeczności wiejskiej jest młodzież dorastająca w rodzinach zamieszkałych w byłych miejscowościach PGR owskich. Tam w bardzo wielu rodzinach panuje strukturalne bezrobocie, od czasu przeobrażeń ustrojowych w naszym kraju. Rządzi często przemoc domowa, alkohol. Dzieci i młodzież są zaniedbywane, często nie realizują nawet obowiązku szkolnego. Młodzież z tych rodzin ma bardzo małe szanse na przełamanie stereotypu i stylu zżycia przyjętego przez rodziców. Często powiela wzorce, dorastając już.

Problemy współczesnej młodzieży

Jakże bardzo zmieniło się nasze otoczenie w ciągu kilkunastu zaledwie ostatnich lat. Telewizja satelitarna, komputery, Internet, telefony komórkowe czy wiele, wiele innych nowinek zupełnie zmieniło codzienne życie większości z nas. A jaki to wszystko ma wpływ na dorastanie i dojrzewanie współczesnej młodzieży? Można powiedzieć śmiało, że bardziej znaczący niż na życie rodziców tej dorastającej młodzieży. Przede wszystkim zmieniło się tempo naszego życia. Większość z nas jest zabiegana, ciągle w pogoni za czymś, nie starcza czasu na bardzo wiele rzeczy, czasem niezwykle ważnych. Przekłada się to w znacznym stopniu na brak również czasu dla swoich dzieci, młodzieży. Na przyjrzenie się, co robią, jak spędzają wolny czas, jakie mają zainteresowania, a jakie problemy. Brakuje często podstawowego elementu kształtującego nasze relacje wzajemne w rodzinie – po prostu rozmowy. Z kolei młodzież tez nie ma lekko. Ogromne parcie środowiska, zarówno w szkole, jak i na podwórku, na sprawy czysto materialne, czyli: ile kasy maja rodzice, jakim zjeżdża samochodem, na jakie markowe ciuchy mnie stać, gdzie wyjeżdżamy na wakacje ( a może wcale nie wyjeżdżamy) i wiele, wiele podobnych problemów czy dylematów. Dochodzi do tego jeszcze ogromnie przeładowany program szkolny, gdzie z wszystkich dzieci nauczyciele na silę chcą zrobić supernaukowców, co nie jest nigdy możliwe. No i jeszcze ambicje rodziców, więc cała masa dodatkowych, nie zawsze przydatnych w przyszłości zajęć: lekcje tańca, angielskiego, kółko rzeźby i inne jeszcze kółka zainteresowań. Młody człowiek jest, więc poganiany na każdym kroku, dociskany na maxa. No i dochodzą jeszcze problemy związane z okresem dojrzewania, a wiec jednym z najtrudniejszych etapów w życiu: naturalny bunt przeciwko wszystkiemu, rozchwianie psychiki, depresje. I jeśli w tym czasie nie ma możliwość szczerej, częstej rozmowy przynajmniej z jednym z rodziców, zrozumienia w domu i w szkole, bardzo łatwo popaść w tzw. złe towarzystwo. A więc alkohol, narkotyki czy dopalacze w towarzystwie tak samo sfrustrowanych, nie rozumianych przez nikogo – w ich mniemaniu – młodych ludzi. Rodzice czy nauczyciele często przez bardzo długi okres czasu nie dostrzegają żadnego problemu, każde tłumaczenie biorą za dobra monetę, a swój obowiązek rodzicielski sprowadzają często do kupna latorośli kolejnego, bardziej drogiego i nowoczesnego urządzenia elektronicznego czy wyłożenie pieniędzy na inne zachcianki. Dopiero w momencie popadnięcia młodego człowieka w konflikt z prawem, czy tez inne dramatyczne zdarzenie przychodzi pytanie: co źle zrobiliśmy, gdzie był błąd? Niestety często bywa już za późno na naprawienie szkód.

Rodzice czy szkoła – odpowiedzialność za wychowanie

Do chwili rozpoczęcia przez nasze dziecko procesu edukacji wczesnoszkolnej, czyli rozpoczęcia nauki w szkole, zdajemy sobie sprawę, że to tylko na nas spoczywa odpowiedzialność za wychowanie, ukształtowanie naszego dziecka, jego charakteru, osobowości, nauczenia go dyscypliny, zachowań społecznych i całej gamy innych cech charakteru. Z chwilą przyjęcia dziecka do szkoły oddychamy często z ulga, że oto nie jesteśmy już sami w procesie wychowania dziecka. Większość z nas uważa, że szkoła w sposób naturalny i automatyczny przejmuje od nas częściowy trud wychowania młodego obywatela. Jednak następne lata przynoszą zazwyczaj wiele rozczarowań, co do spełnienia przez ta instytucje naszych oczekiwań. W pewnym momencie, zwłaszcza, jeśli dzieje się z dzieckiem coś złego, następuje szukanie winnych. Więc szkoła twierdzi, że to przecież rodzice powinni kształtować dziecko, bo szkoła nie ma do tego ani odpowiednich instrumentów prawnych, ani tez fizycznych możliwości. Rodzice natomiast w zdecydowanej większości są zdania, że po to przecież płaca podatki, po to dziecko posyłają do szkoły, by nauczyła ona pewnych pozytywnych zachować, dała odpowiednie wzorce, dopilnowała niejako dziecko w procesie dojrzewania. I kto w tym sporze ma rację? Jak zwykle w takich sytuacjach, prawda leży pośrodku. Racje maja rodzice, że dziecko dużą część swojego młodego zżycia spędza w szkole, więc naturalnym wydaje się wpływ tej instytucji na jego wychowanie i postawę. Szkoła – w szlachetnym założeniu – powinna poprzez swoja działalność ukazywać właściwe ścieżki postępowania, ganić naganne zachowania niektórych. Nauczyciele i pedagodzy powinni być niejako wzorcami do naśladowania, budować wśród uczniów autorytet, niezbędny w dalszych relacjach wzajemnych. Jednak przeciążeni pracą, a często bez właściwej charyzmy nauczyciele nie są w stanie sprostać temu zadaniu. Faktycznie rodzice znają swoje dziecko od małego, kształtują je na samym początku i to oni – wbrew może pozorom – maja zdecydowanie większe możliwości kształtowania młodego człowieka. Po prostu trzeba poświęcać swojemu dziecku, na każdym etapie jego dojrzewania, wystarczająca ilość czasu, uwagi, zrozumienia. I jak najwięcej rozmawiać z nim – szczerze, z wzajemnym poszanowaniem drugiej strony. Wtedy możemy osiągnąć dobre rezultaty. I jeszcze jedna uwaga do rodziców – nigdy przy dzieciach nie mówcie źle o ich nauczycielach.

Problemy nastolatków

Każdy rodzic chciałby uchronić swoje dziecko przed niebezpieczeństwami czyhającymi na niego na podwórku ulicy czy tez w szkole. Często nie jest to łatwe. Dzieci stykają się z agresją ze strony rówieśników, narkotykami, alkoholem. Czasem nawiązują znajomości z osobami, które piją, a także stosują przemoc. Dzieje się tak z powodu braku zainteresowania ze strony najbliższego otoczenia, jakim jest szkoła i dom rodzinny, w którym relacje nie są prawidłowe. Rodzice najczęściej cały swój czas poświęcają na pracę zawodową i nie maja go dla własnego dziecka. Bywa, że w domu rodzinnym również jest problem przemocy i alkoholizmu. Młody człowiek, nie mając odpowiednich wzorców powiela błędy swoich rodziców. Szkoła nie zawsze jest w takiej sytuacji pomóc. Bardzo wielkim problemem są samobójstwa wśród nastolatków, a zdarzają się one niestety coraz częściej. Problemu w nauce, brak aprobaty ze strony rodziców, którzy stawiają coraz większe wymagania sprawiają, że coraz młodsi ludzie popadają w głęboką depresję i decydują się na ten straszny krok. Róbmy więc wszystko aby zapobiegać takim problemów, często rodzice po czymś takich rozpaczają i obwiniają się za to, że nie uchronili swojego dziecka. Nie czekajmy, aż będzie za późno, chrońmy dzieci przez cale życie, jest to przecież największym obowiązkiem każdego rodzica.

Dlaczego szkoła jest ważna

Wielu uczniów niechętnie chodzi do szkoły. Wydaje im się nudna w porównaniu do innych zajęć. Każdy z upragnieniem czeka na wakacje, kiedy to odda się swoim ulubionym zajęciom. Jednak edukacja ma wpływ na cale nasze życie, na to, kim będziemy, co będziemy robić, na to, jacy będziemy. Szkoła ma za zadanie nie tylko zrealizować w odniesieniu do ucznia podstawowe wymogi nauczania, wyróżnione w podstawie programowej, ale także prowadzi tzw. edukację społeczną, czyli wpaja dzieciom pewne postawy społeczne, uczy kultury osobistej i odnajdywania się w społeczeństwie. Poza tym ma nie tylko przekazać uczniom określoną wiedzę, ale także nauczyć ich posługiwania się tą wiedzą, wykorzystywania zdobytych w ten sposób informacji, rozwiązywania problemów. Warto uświadomić to naszym dzieciom, które żyjąc beztrosko nie wyglądają daleko w przyszłość, nie martwią się tym, że kiedyś założą rodziny i będą pracować zarabiając na nie pieniądze. Ważne jest przecież, żeby praca była czymś, co lubimy, aby była źródłem satysfakcji, a nie frustracji czy lęku. Szkoła powinna rozwijać, nie tylko wiedzę dziecka czy nastolatka, powinna poszerzać jego zainteresowania, pozwalać na realizacje pasji. Nieczęsto tak bywa, ale zdarzają się szkoły i nauczyciele, którzy nie tylko edukują, ale potrafią przekazać wiedzę w taki sposób, że lekcje są pamiętanie, a wnioski z nich wyciągane przez całe życie.

Narkotyki i alkohol wśród uczniów

Z pewnością w każdej szkole w mniejszym lub większym stopniu pojawił się problem narkotyków lub alkoholu. Jest to ogromne zagrożenie dla dzieci i nastolatków. Jak więc je przed tym uchronić? Młodzi ludzie najczęściej sięgają po środki odurzają z powodu złych relacji w domu, niedostosowania społecznego, a także problemów w szkole. Alkohol i narkotyki są tym bardziej szkodliwe, gdyż zmieniają emocje. Młody człowiek łatwiej nawiązuje kontakty, czuje się bardziej śmiały oraz zyskuje aprobatę wśród kolegów. Nic bardziej złudnego. Środki te wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości, jeśli osoba zażywająca uważa, że dobrze się po nich czuje znaczy ze bardzo łatwo może się od nich uzależnić. Szkoła, a tym bardziej rodzice powinni uchronić swoje dzieci przed tą pułapką .Często dorośli, w tym również rodzice, są mniej skłonni do zastanawiania się nad tym, co faktycznie mogliby zmienić, czyli nad swoimi osobistymi postawami wobec ryzykownych zachowań młodzieży. Najczęściej narzekają na brak czasu i usprawiedliwiają się tym, że są zapracowani. Wystarczy poświęcić im czas na rozmowę, zainteresować się sprawami dziecka, aby czuło się ważne. Niech znajdzie aprobatę wśród bliskich, a wtedy nie będzie szukać jej w taki sposób. Sposób, który może doprowadzić nawet do śmierci. Takiej sytuacji będzie już za późno na podjęcie jakichkolwiek kroków.

Konflikt miedzy uczniem i nauczycielem

Coraz częściej widzimy w programach telewizyjnych lub czytając prasę jak uczniowie zachowują się w stosunku do swoich nauczycieli. Nie uważają na lekcjach, rozmawiają, ignorują nauczyciela, a nawet stosują wobec niego przemoc fizyczną. Dlaczego tak się dzieje? Kto jest winny całej tej sytuacji? Zły uczeń, źle przygotowany pod względem pedagogicznym nauczyciel, rodzice, a może w każdym jest trochę winy. Jeszcze kilkanaście lat temu uczeń czuł respekt przed nauczycielem, bał się reakcji rodziców na uwagę w dzienniczku. Z cała pewnością to rodzice odpowiadają za wychowanie swoich pociech, szkoła może im tym pomóc, ale głównym zadaniem jest przekazywanie wiedzy. Zapracowani rodzice, twierdza, że nie maja czasu, aby porozmawiać z własnym dzieckiem, nie potrafią poświęcić mu minimum uwagi, a zadanie to zrzucają na nauczycieli. Nauczyciel w dzisiejszych czasach ma przyznany statut funkcjonariusza publicznego, więc dziecko czy nastolatek szydząc z niego lub wyśmiewając go musi się liczyć z tym, że będzie mógł być tak samo ukarany, jak gdyby obraził policjanta na służbie. Zaniedbane emocjonalnie dziecko, nie mogąc liczyć na uwagę ze strony najbliższych próbuje znaleźć ją atakując nauczyciela i niejednokrotnie przy tym zyskując aprobatę rówieśników. Zapobieganie temu jest też obowiązkiem pedagoga szkolnego lub nawet staje się zadaniem dla psychologa.

Szkolne mundurki

Odkąd w szkołach zawitał obowiązek noszenia mundurków opinie na ich temat są podzielone. Znaleźć można zarówno ich zwolenników zarówno wśród rodziców, dzieci, jak i nastolatków, oraz przeciwników. Szkolne mundurki są częścią szkolnej tradycji. O tym, czy wprowadzić w szkole jakiś szczególny strój, powinni decydować rodzice wspólnie z zarządzającymi szkołą. Jeśli taki strój wprowadzony jest po szerokiej konsultacji, również z uczniami, to pomaga uczniom identyfikować się ze szkołą i są oni zwykle dumni z reprezentowania jej na zewnętrznych uroczystościach w eleganckich mundurkach. Zwolennicy popierają równość wszystkich uczniów, którzy niczym się nie wyróżniają. W szkołach są, bowiem dzieci z rodzin bogatszych, jak i uboższych, a ubiory uczniów szczególnie te różnice podkreślały. Ma to za zadanie ograniczyć niezdrową rywalizację o to, kto ma lepsze ubrania. Jest tez pewna grupa młodzieży, która ubiera się niestosownie do szkoły. Dziewczęta ubierają krótkie spódniczki, skąpe wydekoltowane bluzki, odsłaniające pół brzucha. Wadą mundurków jest jednak ich cena oraz to, że w ciągu roku szkolnego trzeba kupić kilka kompletów, a nie wszystkich na to stać. Szczególny problem stanowi to dla rodzin wielodzietnych. Niektórzy przeciwnicy noszenia mundurków sądzą, że ograniczają one wolność osoby, która go nosi i zabijają jego indywidualność, którą może przedstawiać za pomocą ubioru.